Wesołych świąt, ale nie dla wszystkich

Święta to magiczny czas, choinki, prezenty, rodzinny czas. Niestety, nie wszyscy mają okazję tę magię poczuć. Okres Świąt Bożego Narodzenia to również czas, gdy co roku do szpitali masowo trafiają starsze osoby z różnymi dolegliwościami. Najczęstszą z nich jest…problem z opieką lub jej brak.

Żyjemy w szybkich czasach, mamy mnóstwo obowiązków i stresu. Każdego dnia musimy mierzyć się z nowymi wyzwaniami. Jednym z nich jest opieka nad osobami starszymi, naszymi babciami czy rodzicami, którzy wymagają pomocy w codziennych czynnościach.

Opieka często jest całoroczna i trwa długimi latami. Wielu z nas nie stać na zatrudnienie opiekunki i musimy radzić sobie sami. I nie ma w tym nic dziwnego, że marzymy o chwili urlopu, chwili wytchnienia. W ciągu roku nie ma na to czasu, bo nad głową wisi kredyt, spłata mieszkania lub samochodu, itp.

Na koniec roku często po prostu brakuje nam sił. Chcemy odpocząć chociaż w Święta. I tutaj pojawia się problem: co zrobić z osobą, którą się opiekujemy. Jak dać sobie chwilę wytchnienia, a jednocześnie znaleźć dobre zastępstwo, które odpowiednio zadba o naszą bliską osobę?

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na coś, co dla niektórych będzie szokujące. Znam przypadki kiedy rodzina specjalnie zaniedbała opiekę nad starszą osobą np. nie podając odpowiedniej ilości płynów i doprowadzając do odwodnienia tej osoby. Następnie zadzwonili na numer alarmowy i kłamali na temat stanu zdrowia poszkodowanej. Sugerowali nagłą utratę przytomności czy objawy udaru. Jak mówi przysłowie każde kłamstwo ma krótkie nogi i z czasem wychodzi wszystko na jaw. Ale wtedy babcia czy dziadek są już w szpitalu i przechodzą szereg badań celem diagnostyki dolegliwości. Rodzina ma już wtedy święty spokój i nie myśli o tym, że niektóre badania wykonywane bezcelowo, mogą poważnie zaszkodzić np. badania radiologiczne.

Najważniejsze, że cel został osiągnięty: jak nie będziemy odbierać telefonu i zamkniemy dom wyjeżdżając w tym czasie to mamy nawet kilka tygodni spokoju. Nareszcie można odpocząć, mamy w końcu święta… więc będziemy życzyć sobie i naszym bliskim Wesołych Świąt na wyjeździe rodzinnym w górach.

I choć wierzę, że takich rodzin jest naprawdę niewiele, to podobne przypadki obserwujemy co roku.

Wiemy, że skrajne sytuacje wzbudzają skrajne emocje i popychają nas do czynów, których żałujemy. Nikogo więc nie oskarżamy. Apelujemy tylko do sumienia każdego z Was. Zastanówmy się czy łamiąc się opłatkiem i życząc sobie Wesołych Świąt nie jesteśmy przypadkiem hipokrytami? Czy zwrot “życzę Ci świąt spędzonych w rodzinnym gronie “ jest dla wybranych? Trudne pytanie co nie ? Ja będę miał trudniejsze. Będę musiał powiedzieć Twojej Babci, Dziadkowi, Mamie czy Tacie dlaczego akurat 25 grudnia nikt z rodziny nie odbiera telefonu gdy dzwonimy, żeby ktoś odebrał osobę z SOR-u i dlaczego karetka transportowa odwożąca osobę zastała zamknięty dom.

Życzę Wam przede wszystkim zdrowia w tym trudnym czasie oraz świąt w rodzinnym gronie, w którym jest miejsce dla każdego członka rodziny. Bez wyjątków…

Dawid